Świetna proza o kiepskim życiu / „Tortilla Flat”, John Steinbeck [ 152 | 2023 ]

atypowa ocena: 6/10

„Miłość, bijatyka i trochę wina. Wtedy człowiek jest zawsze młody, zawsze szczęśliwy.”

Tym zdaniem z powieści można podsumować w dużej mierze główne dążenia przedstawionych na kartach „Tortilla Flat” bohaterów. Choć po prawdzie trzeba dodać, że więcej szukają wina niż miłości, ale jeśli słabość do alkoholu uznamy za formę miłości – wiele w tej książce jest o szczęściu.

Rzecz w tym, że choć czytało mi się to dobrze, to jednocześnie nie chciałem o tym czytać. Po lekturze towarzyszą mi bardzo ambiwalentne odczucia. Nadal jestem fanem talentu Johna Steinbecka. Nadal uważam go za jednego z moich ulubionych pisarzy. Nadal znajduję się pod urokiem kreślonych przez niego zdań, które potrafią tchnąć swoistą magię nawet w całkowicie prozaiczne sprawy, jak nadejście kolejnego dnia:

Słoneczny poranek sprzyja cichej radości. Kiedy na makach skrzą się jeszcze krople rosy, całe gałązki czy łodyga wydają się być odziane w klejnoty, których wartością jest piękno. O tej porze dnia nie można ani się spieszyć, ani hałasować. Myśli płyną wolno, myśli są głębokie i złote jak poranek.”

Jednocześnie jednak wiem, że gdybym rozpoczął swoją przygodę ze Steinbeckiem od „Tortilla Flat”, z dużą dozą prawdopodobieństwa nie sięgnąłbym po genialne „Grona gniewu” i „Na wschód od Edenu”. Te arcydzieła miały w sobie wielkie przesłanie. W „Tortilla Flat” niczego głębszego się nie doszukałem. Nie wiem zresztą czy autor planował coś takiego w tej powieści umieścić.

To dobrze napisana książka o naprawdę kiepskim życiu.

Czytaj dalej „Świetna proza o kiepskim życiu / „Tortilla Flat”, John Steinbeck [ 152 | 2023 ]”

Czy dobro może zwyciężyć zło? / „Na wschód od Edenu”, John Steinbeck [ 114 | 2022 ]

atypowa ocena: 10/10

Lektura „Na wschód od Edenu” przyniosła wiele „dawno nie…”. Dawno nie czytałem tak świetnie skonstruowanej powieści. Dawno tak mocno nie wciągnęła mnie fikcyjna historia. Dawno nie zachwycałem się tak bardzo i tak często stylem pisania. Dawno nie zaznaczyłem sobie tylu fragmentów, do których chciałbym wrócić. Dawno nie odczuwałem tego rodzaju pustki po zakończeniu książki, gdy w niejakim otępieniu nie wiem co dalej ze sobą zrobić. W końcu – dawno nie przeczytałem tak obszernego dzieła. „Na wschód od Edenu” to blisko 850 stron tekstu, ale naprawdę chciałbym aby książka ta tak szybko się nie kończyła.

Jest to arcydzieło literatury. Nie mogę go ocenić inaczej niż 10/10. Poprzeczka dla kolejnych książek powędrowała w tym momencie wysoko w górę.

POWIEŚĆ WAGI CIĘŻKIEJ

„Na wschód od Edenu” to najprawdziwsza saga. Dziś, w dobie szalonego przebodźcowania, powoli odzwyczajamy się od tego typu literatury. Kto ma czas i takie pokłady cierpliwości, by czytać o kilku pokoleniach danej rodziny. Co prawda znajdujemy w sobie energię na niekończące się seriale, jednak odstraszają nas powieści przypominające cegłówki. Nieubłagane prawa rynku, nierozerwalny związek popytu z podażą, sprawiają, że coraz trudniej znaleźć również pisarzy pokroju Johna Steinbecka. Są oczywiście „gorące nazwiska”, które produkują miesięcznie więcej stron niż liczy sobie „Na wschód od Edenu”, ale jest to zupełnie inny gatunek książek. Rynek wydawniczy zalewany jest nowościami, które można „odhaczyć” w jeden wieczór, jednak…

Jestem przekonany, że książki po które sięgamy, mają różną wagę. I nie myślę o wykorzystanym do druku papierze. Bynajmniej. Istnieją książki, które pozostawiają na stałe ślad w naszej duszy. Na tym polega ich waga, a „Na wschód od Edenu” zdecydowanie należy do tej rzadko spotykanej kategorii.

Czytaj dalej „Czy dobro może zwyciężyć zło? / „Na wschód od Edenu”, John Steinbeck [ 114 | 2022 ]”