Ogród, Hiroko Oyamada [ 53 | 2021 ]

atypowa ocena: 3/10

Dawno żadna książka nie zmęczyła mnie tak bardzo jak „Ogród”. Nie zrozumcie mnie źle – nie odmawiam Hiroko Oyamadzie literackich umiejętności. Bynajmniej! Jestem przekonany, że to był celowy zabieg. Autorka z pełną premedytacją sięga po najróżniejsze środki, które mają utrudnić nam lekturę. Gdy tylko poczujemy się na chwilę pewniej w danym tekście, odnajdując jego rytm i sens – możemy spodziewać się, że Hiroko Oyamada niedługo zrobi coś, czym zmąci nasz czytelniczy dobrostan. Ktoś przyrównał swoją przygodę z jej opowiadaniami, do jedzenia kamieni. Myślę, że to bardzo trafne określenie. I choć nikt nam nie może tego zabronić, to trzeba odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie czy warto sięgać po coś tak ciężkostrawnego i narażać się na utratę zębów, gdy na wyciągnięcie ręki mamy tak wiele wspaniałych książek, które czekają by zachwycić nas skrywanymi światami i opisami? Czy to co ma nam do zaoferowania w „Ogrodzie” Hiroko Oyamada warte jest poniesienia ceny czytelniczej męki? Czy po niewątpliwym trudzie, który wiąże się z przebrnięciem przez te 15 opowiadań, na końcu z uśmiechem będziemy mogli przyznać, że była to gra warta świeczki, bo oto odnaleźliśmy naszego czytelniczego, świętego Graala? Choć nikomu nie chcę narzucać odpowiedzi na te pytania, to w moim odczuciu nie warto. Nawet gdybyśmy mieli brać pod uwagę jedynie książki wydawnictwa Tajfuny, to znajdziemy tam znacznie lepsze książki. Sięgnąłbym na waszym miejscu choćby po pięknie skomponowane teksty Yoko Ogawy, np. powieść szkatułkową „Grobowa cisza, żałobny zgiełk”.

Czytaj dalej „Ogród, Hiroko Oyamada [ 53 | 2021 ]”

Grobowa cisza, żałobny zgiełk, Yoko Ogawa [ 50 | 2021 ]

atypowa ocena: 7/10

Na wstępie tej recenzji pragnę zaznaczyć, że piszę ją z pozycji zupełnego laika jeśli chodzi o literaturę japońską. Przed laty przeczytałem kilka książek Haruki Murakamiego, ale po prawdzie – nawet z nich niewiele pamiętam, poza tym, że akcja osadzona była w odległej nam kulturze. Odnoszę wrażenie, że w ogóle (jako Polacy) niewiele wiemy o Azji, a literatura z tamtych obszarów poza wspomnianym Murakamim nie trafia raczej na listy bestsellerów w księgarniach położonych nad Wisłą. Jest jednak szansa na to, że nastąpi w tej kwestii jakaś odmiana, a to za sprawą założonego niedawno wydawnictwa Tajfuny. Od 2018 roku w Warszawie znajduje się też kuratorska księgarnia Tajfunów, w której znaleźć można sprawdzone i rekomendowane przez właścicielki tytuły. Mocno kibicuję tego typu inicjatywom i trzymam kciuki za wszelkich pasjonatów niszowej literatury.

To za sprawą między innymi Tajfunów na polskim rynku wydawniczym pojawiają się regularnie książki, które wcześniej nie miały szansy trafić do szerszego grona odbiorców. Dzięki temu również do mnie dotarły ostatnio trzy, pięknie wydane książki. Lekturę postanowiłem rozpocząć od pozycji autorstwa Yoko Ogawy – „Grobowa cisza, żałobny zgiełk” i uważam, że była to bardzo dobra decyzja. Z ręką na sercu mogę polecić wam właśnie tę książkę na rozpoczęcie przygody z literaturą japońską!

Czytaj dalej „Grobowa cisza, żałobny zgiełk, Yoko Ogawa [ 50 | 2021 ]”