Obłęd, Justyna Kopińska [ 19 | 2021 ]

atypowa ocena: 7/10

Mam z oceną tej książki niemały problem. Bardzo cenię panią Justynę Kopińską za jej bezkompromisowość i momentami wręcz brutalną rzetelność w pracy dziennikarskiej. Po lekturze Polska odwraca oczy, długo nie mogłem dojść do siebie (więcej tu: Polska odwraca oczy). Jednak Obłęd nie jest reportażem, ale powieścią, i już na wstępie zostajemy poinformowani, że wszelkie podobieństwa do prawdziwych postaci są przypadkowe i niezamierzone. A szkoda… bo właśnie za opis wydarzeń prawdziwych najbardziej cenię rzeczy wychodzące spod pióra pani Justyny.

Niemniej jednak również po lekturze Obłędu może być nam ciężko wrócić do cukierkowej rzeczywistości kreowanej przez Instagram czy też reklamy produktów do prania. Choć powieść tę czyta się lekko i szybko, to jest ona ciężka i może nas przygnieść na dłuższy czas. Czego się jednak spodziewać po opowieści o „ZŁU absolutnym”?

Niedawno natknąłem się na dość brutalną recenzję tej pozycji zakończoną prośbą do autorki aby pozostała przy reportażach, bo powieści pisać nie umie. Jest to zdecydowana przesada. Choć też wolę reportaże, które pełne są prawdziwych historii (również tych niewygodnych, o których wielu decyduje się nie wiedzieć), to nie mogę uwolnić się od przeświadczenia, że Obłęd zawiera znacznie więcej bolesnych faktów o nas, niż ktokolwiek odważyłby się przyznać. Ta brudna prawda o człowieku jest wtłoczona w dwóch głównych bohaterów, i kilka innych postaci, które poznajemy bez zbędnych podchodów. W końcu większość akcji toczy się na zamkniętym oddziale szpitala psychiatrycznego, gdzie nie ma konieczności owijania świata w bawełnę – wystarczą pomieszczenia o miękkich ścianach.

Czytaj dalej „Obłęd, Justyna Kopińska [ 19 | 2021 ]”