Obsesja, która pali od środka / „Idol w ogniu”, Rin Usami [ 190 / 2024 ]

atypowa ocena: 7/10

Rin Usami, młoda japońska pisarka, zdobyła ogromne uznanie w Japonii dzięki swojej powieści „Idol w ogniu” („Oshi, Moyu”). Ta specyficzna, niedługa książka, przyniosła autorce prestiżową Nagrodę Akutagawy w 2020 roku. Zanurza ona czytelników w świat współczesnej młodzieży, opowiadając historię, która jest równie intensywna, co poruszająca. Książka wnika głęboko w temat kultury idolów w Japonii, badając jej wpływ na młodych ludzi oraz ukazując ciemne strony obsesji i emocjonalnej więzi, jaką mogą zbudować fani z idolami.

Główna bohaterka, Akari, to nastoletnia dziewczyna, której życie całkowicie koncentruje się na jej idolu, Masaki Ueno. Masaki jest członkiem popularnego boy bandu, a Akari żyje od jednego koncertu do kolejnego, od jednego wpisu w mediach społecznościowych do kolejnego. Dla niej Masaki jest nie tylko idolem, ale także jedynym źródłem sensu i celu w życiu.

„Kochałam w nim wszystko. Byłam gotowa wszystko dla niego poświęcić. To tekst jak z kiepskiego melodramatu o miłości, ale póki istniał mój idol i póki mogłam na niego patrzeć, nie potrzebowałam niczego więcej”.

Świat Akari zaczyna się jednak chwiać, gdy Masaki zostaje zamieszany w skandal, a jego kariera stoi na krawędzi. Autorka w niezwykle subtelny, a zarazem przenikliwy sposób pokazuje, jak silna może być więź fana z idolem – więź, która potrafi pochłonąć całe życie. Akari nie ma innych pasji ani zainteresowań, nie ma przyjaciół, którzy mogliby ją wspierać. Jej obsesja na punkcie Masaki’ego jest jej jedynym azylem, a jednocześnie źródłem głębokiego cierpienia. Powieść ukazuje, jak łatwo granica między podziwem a uzależnieniem może zostać przekroczona, i jak niebezpieczne mogą być skutki emocjonalnej inwestycji w życie kogoś, kogo tak naprawdę się nie zna.

Czytaj dalej „Obsesja, która pali od środka / „Idol w ogniu”, Rin Usami [ 190 / 2024 ]”

Podróż w głąb rozpaczy / „Graj jak się da”, Joan Didion [ 189 / 2024 ]

atypowa ocena: 8/10

Joan Didion to nazwisko, które od dekad jest marką samo w sobie. Kojarzy się z niezwykle przenikliwym spojrzeniem na amerykańską kulturę i społeczeństwo. Jej książka „Graj jak się da” (oryg. „Play It As It Lays”) jest jednym z najbardziej znanych dzieł tej autorki, które z jednej strony pozostaje literackim arcydziełem, a z drugiej surowym obrazem emocjonalnej pustki i rozpaczy.

JOAN DIDION – MISTRZYNI MINIMALIZMU I EMOCJI

Didion, urodzona w 1934 roku, zasłynęła jako dziennikarka, eseistka i powieściopisarka, której twórczość często eksploruje mroczne zakamarki ludzkiej psychiki oraz dekadencję amerykańskiego stylu życia. „Graj jak się da”, wydana po raz pierwszy w 1970 roku, jest przykładem jej umiejętności do zagłębiania się w trudne tematy i opowiadania o nich z chłodną, niemal kliniczną precyzją. Styl Didion jest zwięzły, ale niezwykle sugestywny – potrafi powiedzieć wiele, używając niewielu słów, co sprawia, że jej proza jest intensywna i pełna podskórnego napięcia.

PODRÓŻ W GŁĄB ROZPACZY

„Graj jak się da” to powieść, której akcja rozgrywa się w latach 60. XX wieku, głównie w Los Angeles i na pustyni Mojave. Bohaterką jest Maria Wyeth, młoda kobieta z Hollywood, której życie rozpada się na kawałki. Zmagając się z depresją, niespełnieniem, stratą i poczuciem bezsensu, Maria staje się uosobieniem alienacji i wewnętrznego bólu, który tak często charakteryzuje twórczość Didion.

Maria pochodzi z Nevady, dorastała na pustyni, gdzie poczucie pustki i izolacji stało się integralną częścią jej tożsamości. Przeprowadzka do Los Angeles i wejście do świata show-biznesu, zamiast przynieść jej szczęście, tylko pogłębia uczucie wyobcowania. Los Angeles w powieści Didion jest miastem fałszu i powierzchowności, gdzie ludzie udają, że są kimś, kim nie są, a życie toczy się na skraju przepaści.

Czytaj dalej „Podróż w głąb rozpaczy / „Graj jak się da”, Joan Didion [ 189 / 2024 ]”

Gdzie życie i śmierć toczą codzienną walkę / „Bellevue”, David Oshinsky [ 188 / 2024 ]

atypowa ocena: 8/10

Książka „Bellevue. Trzy stulecia medycyny i chaosu w najbardziej znanym szpitalu Nowego Jorku” autorstwa Davida Oshinsky’ego to monumentalna i fascynująca opowieść o jednym z najbardziej ikonicznych szpitali w Stanach Zjednoczonych. Bellevue Hospital, założony w 1736 roku, nie tylko był świadkiem rozwoju medycyny na przestrzeni wieków, ale także odzwierciedlał zmieniające się oblicze amerykańskiego społeczeństwa. David Oshinsky, laureat Nagrody Pulitzera, z niezwykłą precyzją i dbałością o szczegóły przybliża czytelnikom historię tego wyjątkowego miejsca, które stało się symbolem zarówno nadziei, jak i chaosu w nowojorskiej medycynie.

Autor to nie tylko znakomity historyk, ale również utalentowany narrator, który potrafi wciągnąć czytelnika w skomplikowane i wielowymiarowe historie. Jego wcześniejsze książki, takie jak „Polio: An American Story”, które przyniosły mu Nagrodę Pulitzera, pokazują jego zdolność do przekształcania skomplikowanych tematów w przystępne i fascynujące opowieści. W „Bellevue” Oshinsky podejmuje się trudnego zadania przedstawienia historii szpitala, który przez stulecia był świadkiem zarówno triumfów medycyny, jak i jej najciemniejszych momentów.

Czytaj dalej „Gdzie życie i śmierć toczą codzienną walkę / „Bellevue”, David Oshinsky [ 188 / 2024 ]”

Konsumpcjonizm pod lupą / „Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków”, Marta Sapała [ 187 / 2024 ]

atypowa ocena: 7/10

Ta książka to ciekawa próba wejścia w psychikę współczesnego Polaka, analizując jego podejście do zakupów, konsumpcji i codziennych wyborów finansowych. Marta Sapała, z wykształcenia dziennikarka, a z natury dociekliwy badacz, podjęła się niezwykle trudnego zadania – postanowiła uchwycić złożony obraz naszego społeczeństwa przez pryzmat naszych nawyków zakupowych. W efekcie powstała książka, która nie tylko skłania do refleksji, ale również daje nam możliwość przyjrzenia się własnym przyzwyczajeniom z dystansu.

Wcześniejsze prace dziennikarskie autorki dotykały różnych aspektów życia codziennego, jednak to „Mniej” stanowi kulminację jej doświadczeń i obserwacji. Marta Sapała nie ogranicza się do teoretycznych analiz – jej metoda polega na zanurzeniu się w badanym temacie, co pozwala na zebranie nie tylko danych, ale i ludzkich historii, które nadają jej pracy wyjątkowy, intymny charakter.

Czytaj dalej „Konsumpcjonizm pod lupą / „Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków”, Marta Sapała [ 187 / 2024 ]”

Makdonaldyzacja narkobiznesu / „Narkonomia”, Tom Wainwright [ 186 / 2024 ]

atypowa ocena: 8/10

Tom Wainwright w swojej książce „Narkonomia” zabiera czytelników w niezwykłą podróż po jednym z najbardziej dzikich (niebezpiecznych) sektorów światowej gospodarki – rynku narkotykowym. Jest to ciekawe połączenie reportażu, analizy ekonomicznej i dziennikarstwa śledczego, które oferuje nowe spojrzenie na narkobiznes, daleko wykraczając poza typowe ujęcia tego zagadnienia.

Lektura tej książki przypomniała mi inną pozycję, z którą zapoznawałem się lata temu podczas studiów socjologicznych – „Macdonaldyzacja społeczeństwa” George’a Ritzer’a. Tytuły te łączy przede wszystkim analiza globalnych procesów ekonomicznych i społecznych. Obie publikacje przedstawiają, jak współczesne modele biznesowe wpływają na różne sektory życia – Ritzer bada, jak zasady działania korporacji typu McDonald’s (standaryzacja, przewidywalność, efektywność) przenikają do innych sfer, jak edukacja czy kultura, podczas gdy Wainwright w „Narkonomii” pokazuje, jak te same zasady stosowane są przez kartele narkotykowe, które operują jak wielkie korporacje, dążąc do maksymalizacji zysków i efektywności. Obie książki sugerują, że współczesne procesy globalizacyjne wpływają na różne aspekty naszego życia, bez względu na to, czy mówimy o legalnym biznesie czy podziemnej ekonomii.

Czytaj dalej „Makdonaldyzacja narkobiznesu / „Narkonomia”, Tom Wainwright [ 186 / 2024 ]”

Podróż w głąb radzieckiego piekła / „Archipelag GUŁag”, Aleksander Sołżenicyn [ 185 / 2024 ]

atypowa ocena: 9/10

„Archipelag Gułag” Aleksandra Sołżenicyna to jedno z najważniejszych dzieł literackich XX wieku. Trylogia ta, opublikowana po raz pierwszy w latach 1973-1975, stanowi świadectwo ogromu cierpień milionów ludzi pod jarzmem sowieckiego systemu totalitarnego. Sołżenicyn, sam więzień sowieckich obozów pracy, stworzył dzieło, które jest nie tylko literackim arcydziełem, ale przede wszystkim głęboko moralnym oskarżeniem systemu, który odebrał ludziom godność, wolność i życie.

OSKARŻENIE SYSTEMU ODCZŁOWIECZENIA

„Archipelag Gułag” jest monumentalnym świadectwem sowieckich zbrodni. Składa się z trzech tomów, które szczegółowo opisują machinę represji, która pochłonęła niezliczoną liczbę ludzkich istnień. Sołżenicyn wykorzystuje w swojej książce różnorodne źródła – od osobistych wspomnień po relacje innych więźniów, dokumenty i zeznania. To dzięki temu „Archipelag Gułag” nie jest jedynie osobistym wspomnieniem, ale świadectwem o charakterze uniwersalnym.

Czytaj dalej „Podróż w głąb radzieckiego piekła / „Archipelag GUŁag”, Aleksander Sołżenicyn [ 185 / 2024 ]”

Dojrzewając do poezji / „Ocalenie”, Czesław Miłosz [ 184 / 2024 ]

atypowa ocena: 8/10

Do poezji trzeba dojrzeć. Nie wiem czy już to osiągnąłem, ale na pewno Miłosz jest odpowiednim przewodnikiem w tym procesie.

Tom poezji „Ocalenie”, który doczekał się nowego wydania przez wydawnictwo Znak, to wyjątkowa pozycja w literaturze polskiej, będąca świadectwem dramatycznych wydarzeń XX wieku, a zarazem wyrazem głębokich refleksji autora nad losem człowieka. Wydawnictwo Znak podjęło się niełatwego zadania przypomnienia jednego z najważniejszych dzieł polskiej poezji, dbając jednocześnie o to, by było ono dostępne dla współczesnych czytelników w formie godnej jego treści.

Nowe wydanie „Ocalenia” zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na ponadczasową wartość literacką, ale także z powodu starannego opracowania edytorskiego, które stawia ten tom w nowym świetle, pozwalając na odkrycie zarówno znanych, jak i mniej popularnych wierszy Miłosza w pełnej krasie. Skany pisanych odręcznie wierszy były piękną niespodzianką!

Czytaj dalej „Dojrzewając do poezji / „Ocalenie”, Czesław Miłosz [ 184 / 2024 ]”

Wielki umysł małego Chińczyka / „Za kurtyną”, Earl Derr Biggers [ 183 / 2024 ]

atypowa ocena: 7/10

Earl Derr Biggers tworzył w najlepszej epoce dla kryminałów. W czasach podróży statkami i koleją. W czasach listów i depesz. W czasach gdy dżentelmeni spędzali wieczory w klubach zasnutych dymem z cygar, nosząc przy sobie rewolwery. Nie byli w tych czasach śledzeni przez kamery kryjące się na każdym rogu ulicy. Nikt nie nosił przy sobie telefonu, którym mógł nagrać poufne rozmowy. To nie przypadek, że to właśnie przełom XIX i XX wieku zrodził nieśmiertelne postaci detektywów takich jak Sherlock Holmes, Hercules Poirot czy niepozorna panna Marple.

Do tego grona należy dodać Charliego Chana, którego wykreował Earl Derr Biggers. Ten pochodzący z Chin detektyw jest mniej znany od wymienionych powyżej. Autor „Za kurtyną” nie zrobił takiej kariery jak Aghata Christie i sir Arthur Doyle, ale każdy miłośnik klasycznych kryminałów powinien się zapoznać z jego twórczością. „Za kurtyną” to solidna powieść detektywistyczna, zawierająca wszystkie elementy charakterystyczne dla tego gatunku. Mamy tu niespodziewane morderstwo, którego dopuścić się musiał ktoś z ściśle określonego grona podejrzanych. Występuje tu tajemnica sprzed lat, która jest ściśle powiązana (choć ciężko uchwycić w jaki sposób) z aktualną zbrodnią. Mamy tu różne poboczne wątki, które próbują nas zmylić. Przede wszystkim jednak spotykamy na kartach tej powieści charyzmatycznego detektywa – Charliego Chana.

Czytaj dalej „Wielki umysł małego Chińczyka / „Za kurtyną”, Earl Derr Biggers [ 183 / 2024 ]”

(Nie)święty ogień / „Paląca obsesja”, Mike Omer [ 182 / 2024 ]

atypowa ocena: 9/10

Bez wątpienia Mike Omer potrafi tworzyć świetne kryminały. „Zgubny wpływ”, czyli pierwszy tom cyklu o Abby Mullen, pozostaje jednym z najlepszym jakie miałem okazję przeczytać. Autor wziął na tapet mechanizmy działające w sektach, co było bez wątpienia zadaniem jednocześnie trudnym, ale też potrzebnym.

W kolejnym tomie, „Fałszywych intencjach”, główna bohaterka, negocjatorka policyjna, musi zmierzyć się z umysłami skażonymi teoriami spiskowymi. Wszystko okazuje się być koniec końców w pewien sposób związane z jej przeszłością i sektą, w której się wychowywała jako dziecko. Takie zamknięcie tej historii sprawiło, że z dużą niecierpliwością oczekiwałem na kolejną część cyklu, która okazała się niestety już ostatnią. Mike Omer zdecydował się, że historia Abby Mullen będzie trylogią.

Czytaj dalej „(Nie)święty ogień / „Paląca obsesja”, Mike Omer [ 182 / 2024 ]”

WYTRWAŁOŚĆ JEDNYM Z KLUCZY

Ostatnio wielokrotnie byłem pytany o to jak długo przygotowywałem się do ultramaratonu. To trudne pytanie, na które prawdziwą była zarówno odpowiedź, że w ogóle tego nie robiłem, jak i to, że zajęło mi to ponad rok.

Nie przygotowywałem się specjalnie do ultramaratonu. Oczywiście czytałem o tym na co zwrócić uwagę i zadbałem o nasmarowanie wszystkiego co da się nasmarować w rowerze. Przejrzałem trasę i posłuchałem relacji tych, którzy taką przygodę mają za sobą. Jednak nie trenowałem specjalnie pod ultramaraton.

Z drugiej strony regularnie ćwiczę od września 2022, co przygotowało mnie do pokonania 600 kilometrów ciągiem. Nie mógłbym tego zrobić gdyby nie wytrwałość. Biegałem w upał i mróz. Jeździłem na rowerze nie tylko gdy sprzyjała temu aura. Również w wietrze, chłodzie, deszczu, a ostatnio nawet podczas gradobicia. To wszystko mnie hartowało. To wszystko pomogło mi przetrwać kryzys. To wszystko przekonało mnie, że mogę to zrobić. W swoim tempie, wytrwale, kilometr za kilometrem.

Gdy startowałem – nie myślałem o mecie. To by mnie zgubiło, gdybym od początku liczył jak daleko ona jest. Nastawiłem się na długą jazdę, niezależnie od trudności jakie spotkają mnie po drodze, a tych nie brakowało… 🙂

600 kilometrów longiem jest najbardziej szaloną rzeczą jaką zrobiłem… i co teraz? Nic. Nadal ćwiczę tak samo, choć nie przygotowuję się do kolejnego wyścigu. A jednocześnie stale trwam w przygotowaniach. Nie chcę tracić gotowości, bo nie było łatwo dotrzeć do tego miejsca.

Słowo Boże właśnie tego mnie uczy. Oczywiście w kwestiach wyższej wagi niż cielesna tężyzna, ale również w tej materii ma to zastosowanie:

„Nadal jednak trwajmy w tym, co już osiągnęliśmy” (Flp 3,16).

Wytrwałość jest kluczowa. Czasem okoliczności nam sprzyjają. Ale często trzeba o nie zawalczyć. Staram się mieć luźniejsze piątki, aby wybrać się na dłuższą przejażdżkę. Czasem, z różnych powodów, jest to niemożliwe. Jednak chcę trwać w tym, co już osiągnąłem.

Dlatego, choć po przejechaniu 600 kilometrów odgrażałem się, że nie wsiądę już na rower, dziś zrobiłem to o 5 rano, żeby przejechać szybkie 100 kilometrów przed śniadaniem. Ania jeszcze spała, kiedy zbliżałem się do Tczewa… Zmarzłem niemożebnie, ale wiem, że wyrobię się z obowiązkami, a jednocześnie nie odpuściłem sobie.

Jedyny zły trening, to ten, który się nie odbył 🙂