Wielkiego człowieka poznasz po tym jak traktuje najmniejszego / „Listy do dzieci”, C.S. Lewis [ 106 | 2022 ]

atypowa ocena: 7/10

Można powiedzieć, że to zwyczajny zbiór kilkudziesięciu niedługich listów, które C.S. Lewis napisał do dzieci. Można dyskutować nad ich doborem, gdyż nie wszystkie (bez posiadania kontekstu) są dla nas jasne. W końcu można zastanawiać się też nad sensem (a nawet etycznością) czytania czyjejś korespondencji. Gdy jednak się na to zdecydujemy, dość szybko się okaże, że zbiór ten niesie w sobie znacznie więcej treści, niż widać to na pierwszy rzut oka. Lewis powiedział kiedyś:

„Nie sądzę, by wiek miał tak duże znaczenie, jak ludzie myślą. Częściowo nadal czuję się na dwanaście lat, a częściowo czułem się na pięćdziesiąt, gdy jeszcze miałem dwanaście”.

Jak pisałem przy okazji recenzji książki „Bóg na ławie oskarżonych”, ponadprzeciętna mądrość C.S. Lewisa wyraża się również w tym, że w pozycjach kierowanych do szerszego grona odbiorców, potrafił zrezygnować z wysokiego stylu zarezerwowanego dla prac związanych z działalnością uniwersytecką. Listy, które pisał do dzieci doskonale to pokazują. Oto człowiek, który nie miał sobie równych na poziomie akademickich dyskusji, potrafi „zniżyć się” do poziomu 10-latka i włożyć serce w odpowiedź na jego list. Wiele to o nim mówi. Wierzę, że ta postawa Lewisa zakorzeniona była również w nauce Jezusa. Swego czasu Jego uczniom bardzo nie odpowiadało to, że dzieci zajmują niepotrzebnie czas ich nauczyciela. Czytamy jednak, że „Jezus przywołał ich i powiedział: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, przestańcie im przeszkadzać, takich jak one jest Królestwo Boże” (Ewangelia Łukasza 18:16).

Czytaj dalej „Wielkiego człowieka poznasz po tym jak traktuje najmniejszego / „Listy do dzieci”, C.S. Lewis [ 106 | 2022 ]”

Listy starego diabła do młodego, C.S. Lewis [11 | 2020]

atypowa ocena: 7/10

Naprawdę niewiele jest książek, do których wróciłem aby przeczytać je kolejny raz. Na tym niedużym stosiku znajduje się jednak ta pozycja C.S. Lewisa. Pamiętam, że po pierwszej lekturze lata temu oceniałem ją na pełne 10/10. Z perspektywy lat i może zawyżonych oczekiwań przez dawne wspomnienia – tym razem aż tak bardzo się nie zachwyciłem. Jednak wciąż 7/10 to ocena, którą można uznać za solidną rekomendację – naprawdę warto!

Dlaczego po latach wróciłem do tej książki? C.S. Lewis jest znany głównie z tego, że napisał Opowieści z Narnii (przynajmniej polskim czytelnikom). Jednak ja osobiście znacznie bardziej cenię go za jego dzieła z pogranicza teologii / apologetyki chrześcijańskiej. To prawdziwy Pisarz (przez wielkie P) i wybitny umysł. Czytając jego Chrześcijaństwo po prostu czy też Cztery miłości co kilka stron przymykałem oczy i potakiwałem głową. Pisać w zrozumiały sposób o rzeczach wymykających się naszemu rozumowi – to rzecz wielka i zasługująca na uznanie. Mieszane uczucia miałem oddając się lekturze Błądzenia pielgrzyma ale to pewnie dlatego, że razem z nim gdzieś się pogubiłem (może przyjdzie czas by powrócić i do tych książek). Lubię czytać książki autorów, którzy szczerze i głęboko wierzą Biblii. To daje się uchwycić w myślach sklejających poszczególne zdania, tak jak i można to zauważyć w życiu takiej osoby. C.S. Lewis jest postacią nietuzinkową i to wcale nie dlatego, że był jednym z najbliższych przyjaciół Tolkiena. Gdyby nawet go nie znał i nie napisałby żadnego „bestsellera” i tak warto go poznać. Oczywiście nie będę tu przybliżał jego sylwetki bo wszystko można znaleźć na dziesiątkach stron. Polecam natomiast autobiografię – Zaskoczony radością.

Rupert poleca autobiografię C.S. Lewisa
Czytaj dalej „Listy starego diabła do młodego, C.S. Lewis [11 | 2020]”