Cytryna, Motojiro Kajii [ 51 | 2021 ]

atypowa ocena: 4/10

Jak wspominałem w niedawnej recenzji książki „Grobowa cisza, żałobny zgiełk”, za sprawą wydawnictwa Tajfuny mam okazję zapoznać się z literaturą japońską. Dotychczas moje opinie bazowały jedynie na kilku książkach Haruki Murakamiego. Jestem całkowitym laikiem w tematach związanych z Azją, więc mogę skupić się jedynie na subiektywnej ocenie jak odebrałem daną lekturę i czy uważam ją za godną polecenia. O ile wspomniana w pierwszym zdaniu książka Yoko Ogawy sprawiła mi wiele przyjemności w trakcie lektury i można ją pochwalić za wybitną konstrukcję (powieść szkatułkowa), to w przypadku „Cytryny” moje odczucia są raczej kwaśne.

Książka ta liczy niespełna sto stron, dlatego wydawałoby się, że powinienem ją przeczytać w jedno popołudnie. Pewnie byłbym w stanie to zrobić, ale jednak nie miałem na to ochoty, co już można potraktować jako pewną formę oceny. „Cytryna” to zbiór raptem ośmiu krótkich opowiadań nieznanego szerzej japońskiego modernisty żyjącego w pierwszej połowie XX wieku. Motojirō Kajii – bo o nim mowa – pozostawił po sobie jedynie około dwudziestu tekstów nim zmarł przedwcześnie (w wieku 31 lat) z powodu gruźlicy, którą zaraził się w rodzinnym domu od swojej babci. Zebrane w antologii opowiadania stanowią zatem blisko połowę jego twórczości, a i tak mieszczą się na niespełna sześćdziesięciu stronach kieszonkowego wydania.

Czytaj dalej „Cytryna, Motojiro Kajii [ 51 | 2021 ]”

Kolekcja nietypowych zdarzeń, Tom Hanks [5 | 2019]

atypowa ocena: 6/10

6.jpg


 

Mam niemały problem z oceną książki Toma Hanksa. Chciałbym aby była maksymalnie obiektywna, ale przecież z założenia ten blog jest moją (tzn. subiektywną) oceną tego co czytam i o czym rozmyślam. Problem polega na tym, że bardzo lubię Toma Hanksa. I jak tu ocenić sprawiedliwie kogoś, kogo darzymy sympatią? Mam świadomość, że wiele z niegdyś zdobywanych przeze mnie szóstek nie zawdzięczam moim ponadprzeciętnym zdolnościom, ale całkiem zwyczajnej sympatii. Zatem i w tym wypadku niech będzie to szósteczka, choć w skali dziesięcio-szopowej.

kolekcja-nietypowych-zdarzen-w-iext50972281Z czysto biznesowej perspektywy całkiem sprytnym zabiegiem było to, że Kolekcja nietypowych zdarzeń pojawiła się w księgarniach w czasie szukania inspiracji na bożonarodzeniowe prezenty. To właśnie wtedy wpadła mi w oko, a także – co za tym idzie – na moją listę książek, które chcę przeczytać, choć niekoniecznie zdążę za życia. Tom Hanks należy do moich najulubieńszych aktorów – dlatego tak szybko sięgnąłem po jego zbiór opowiadań. Budziło to we mnie cały szereg odczuć, zanim zdążyłem przeczytać pierwsze zdania. Oglądając x-razy Forresta Gumpa zżyłem się nieco z Hanksem i … Bardzo, bardzo chciałem żeby to była dobra książka. Z drugiej strony im oczekiwania są wyższe, tym łatwiej się rozczarować. Moment kiedy w końcu sięgnąłem po książkę można porównać do tej chwili kiedy Kamil Stoch ruszy już z belki i wiadomo, że nie ma odwrotu – wykona skok i bardzo chcemy, żeby to był nowy rekord skoczni. Ale lubić go będziemy, nawet jeśli tym razem mu nie wyjdzie. I przez to, że budzi naszą sympatię zawsze popsioczymy na niemieckich sędziów, którzy zbyt nisko ocenią styl lądowania telemarkiem.

Czytaj dalej „Kolekcja nietypowych zdarzeń, Tom Hanks [5 | 2019]”