Kłamstwa potrafią niekiedy wyjaśnić więcej niż prawda / „Zerwane zaręczyny”, Agatha Christie [ 123 | 2022 ]

atypowa ocena: 8/10

Dosłownie chwilę temu skończyłem czytać „Zerwane zaręczyny” i już jestem gotowy by sięgnąć po kolejny kryminał od Agathy Christie. Nic dziwnego, że zyskała taką sławę, stanowiąc przez lata o sile tej gałęzi literatury. Choć można by stwierdzić, że jej książki szczególnie nie zaskakują, zbudowane na dobrze znanym schemacie, to jednak wymyślane przez nią zagadki wciąż mają w sobie wiele świeżości. Do lektury jej kryminałów warto zasiąść z herbatą i ołówkiem, żeby notować sobie wszelkie – zdawałoby się, że mało istotne – szczegóły. Jestem ciekaw czy uda Wam się domyślić kto jest mordercą tym razem. A może nie ma tu mordercy?  

DLA MIŁOŚNIKÓW KLASYKI

Czy powieści Agathy Christie każdemu przypadną do gustu? Z pewnością nie. Nie mogłem się pozbyć wrażenia, że swoista melodramatyczność niektórych scen w „Zerwanych zaręczynach” będzie całkowicie obca młodszym czytelnikom, których gusta kształtowane są w dużej mierze przez propozycje Netflixa. W związku z tym, niektóre z motywacji i podniet powodujących głównymi bohaterami kryminału Agathy Christie mogą być tak obce, jak dla Herkulesa Poirota odrealnione wydawałoby się oglądanie „Oszusta z Tindera”. To co okazuje się strzeżoną tajemnicą rodzinną, dziś nie miałoby w sobie ładunku potencjalnego skandalu. Czasy się zmieniają, ale dla tych, którzy tęsknią za tym co minione, kryminały Agathy Christie pozostaną na zawsze czytelniczą strefą komfortu.

WBREW LOGICE

Przy całej sympatii do Agathy Christie, muszę przyznać, że jej styl pozostaje w moim odczuciu dość nierówny. Nawet w obrębie jednej książki znajdziemy fragmenty słabsze, które równoważone są następnie bardzo dobrymi (czasami wręcz genialnymi). Nie inaczej jest w przypadku „Zerwanych zaręczyn”. Początkowe rozdziały, kreślące tło fabuły, są napisane dość siermiężnie, a niektóre dialogi zdają się być a nazbyt melodramatyczne. Cała historia zdaje się być oczywista. Wszystko wskazuje na to, kto musi być mordercą. I kiedy już ulegałem lekkiemu zniechęceniu, pojawił się on – Herkules Poirot.

Belgijski detektyw nie występuje we wszystkich kryminałach Agathy Christie i naprawdę już się go nie spodziewałem w tej książce, gdy zostaje poproszony o pomoc przy tej „oczywistej” sprawie. Wszystkie okoliczności, motyw, dowody i świadkowie zdają się jednoznacznie wskazywać na winę Elinor, sądzonej w sprawie otrucia młodej, pięknej dziewczyny, dla której porzucił oskarżoną jej narzeczony.

Logika podpowiada, że znamy mordercę. Nawet Herkules Poirot zdaje się być przekonany o jej winie. Jednak przyglądając się wnikliwie sprawie, w tle której znajdują się też wielkie pieniądze związane ze spadkiem, anonimowy list i pewna tajemnica, detektyw zaczyna postępować wbrew logice:

 „Takie jest życie. Nie lubi porządku zgodnego z pragnieniami i wolą człowieka. Nie pozwala unikać wzruszeń, kierować się jedynie intelektem i rozsądkiem. Nie może pan powiedzieć: Chcę czuć tylko tyle a tyle, nic więcej. Wszystko można o życiu powiedzieć prócz tego, że jest logiczne.

KŁAMSTWA POTRAFIĄ NIEKIEDY WYJAŚNIĆ WIĘCEJ NIŻ PRAWDA

Moją ulubioną częścią kryminałów Agathy Christie są rozmowy, które przeprowadza Herkules Poirot. Jest w nich bystry, przenikliwy i momentami uroczo uszczypliwy. W „Zerwanych zaręczynach” mamy do czynienia z festiwalem najróżniejszych kłamstw, które wynikają z najróżniejszych motywacji. Jak w tym wszystkim się odnaleźć i wydedukować z tego galimatiasu prawdę? Trzeba być prostodusznym Herkulesem Poirotem:

„-Jest pan zdumiewająco prostoduszny. Czy nie zdaje pan sobie sprawy, z jaką łatwością mogłabym kłamać?
– To nieważne, proszę pani.
– Nieważne?
– Tak. Kłamstwa potrafią niekiedy wyjaśnić tyle, ile prawda. Czasami nawet więcej.”

Zdecydowanie polecam „Zerwane zaręczyny”. Nieco melodramatyczny początek, który może niektórych zniechęcić, jest wynagrodzony przez świetnie prowadzone śledztwo i naprawdę ciekawą zagadkę. O ile z początku nie miałem wątpliwości kto jest mordercą, to w kolejnych rozdziałach, gdy na światło dobywane były kolejne szczegóły sprawy, złapałem się na tym, że podejrzewam już dosłownie wszystkich.

To kawał klasycznego, dobrego kryminału. Agatha Christie to gwarant jakości. Polecam z czystego serca umęczonych współczesnymi kryminałami, pełnymi zbytecznej wulgarności i coraz bardziej abstrakcyjnych w swojej brutalności zbrodni. Okazuje się, że nie są to elementy konieczne, aby napisać trzymającą w napięciu książkę.

PS. Jubileuszowa Kolekcja Agathy Christie zachwyca dbałością wydania. Wydawnictwo Dolnośląskie wykonuje kawał świetnej roboty dostarczając nam kolejne powieści w tej pięknej serii. Chylę czoła i czekam na więcej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: